Dziennik (byłej?) panikary…czyli jak przestałam googlować swoje objawy o 3 nad ranem

Przez lata byłam mistrzynią googlowania objawów o trzeciej nad ranem. Niestety Google zawsze miał tę samą diagnozę: koniec jest bliski. Oto początek historii o tym, jak przestałam mu wierzyć.
Odcinek 1 – A jeśli oszaleję… czyli jak odkryłam, że to było „tylko” atak paniki

Byłam przekonana, że tracę rozum. Spoiler: nie traciłam. To był „tylko” atak paniki. Choć wtedy wcale nie wydawał się taki niewinny…